Mechanika pożera moją głowę…

Rozwój elementów graficznych nie idzie specjalnie szybko i na tym etapie powinien być bez znaczenia. Jednak nie jest. Staram się symulować różne skiny kart tak, aby pomagały mi one w rozwiązywaniu różnych problemów z mechaniką.

Jednym z nich (z tych problemów) był przepływ energii z Jarzma Diamataru.
Gra zakłada znaczny segment konfiguracji, w końcu opiera się na nich. To gracz ma stworzyć własny silnik, który albo będzie śmigał i da mu przewagę, albo będzie tyrkotał i się dławił.

Mam nadzieję że nie będę wracał już do układu Reaktorów, bo ich działanie jest już na tyle czytelne, że można w końcu ruszyć dalej.

Jest karta Diamataru, która przez 6 slotów po trzy z każdej strony – podaje energię. To od gracza zależy jak rozmieści poszczególne Reaktory, aby po pierwsze – były jak najbliżej wzajemnego współoddziaływania (synergia) i po drugie – pozwalały uzyskiwać najwyższe możliwe osiągi doczepianych kart funkcyjnych.

Zły układ reaktorów np. przez użycie kart różnych ras lub niedopasowana kolejność, skutkować będzie słabym dalszym oddziaływaniem, a nawet brakiem możliwości produkcji budynków lub innych komponentów.

To sprawia że system już na tym etapie nie pozwala na bezmyślne grzebanie w konfiguracji swojego systemu. Do tego dochodzi mnogość kart i różnych podzespołów, które będą pozwalały regulować te mechanizmy lub je tuningować. Na tym etapie wiem, że sam nie dam rady. Dużo z tym pracy.

Czaszka dymi.

 

About the author: Rebelian

You must be logged in to post a comment.